light.gg

PELERYNA ANP „JAZOCHÓD”

Legendarne / Łowca / Przedmioty klasowe / Hunter Cloak

[DZIEŃ 402] NOSISZ MĄ CHORĄGIEW – Xivu Arath, Bogini Wojny Roju

Źródło: Sezon Głębi.

Special Perks

Wzmacniacz sonaru

Wzmacniacz sonaru

Zapewnia 3% dodatkowej reputacji w stacji sonaru ze wszystkich źródeł. Każdy element pancerza z tą cechą, który nosisz, zwiększa tę premię do maksymalnie 12% (4 przedmioty).

Related Collectible

Lore

Peleryna ANP „Jazochód”

[DZIEŃ 402] NOSISZ MĄ CHORĄGIEW – Xivu Arath, Bogini Wojny Roju

Sloane klęczała, niezdolna stać. Cały ciężar oceanu Tytana wokół niej był niczym w porównaniu z naciskiem przygniatającej ją woli Xivu Arath.

Horda zgrzytających zębami wojowników Roju uśmiechała się bezustnie, zgromadzona wokół pojedynczego rycerza Pochwyconych. Wznosił się nad nią, trzymając lśniący miecz widoczny na tle przerażającego tarasu z oszlifowanego obsydianu. Taras wisiał wysoko nad ich głowami. Rozległ się głos słyszalny poprzez zgrzytanie zębami – ochoczy i wartki, niczym płynąca krew.

ŻOŁNIERKO NIEBA, TWA SIŁA ODPŁYWA, TWOJA STRATEGIA ZBYT OCZYWISTA.

ZABRAŁAŚ BEZ ZDOBYCIA, A TERAZ JA ZABIORĘ CIEBIE.

NIEBO, RAZ JESZCZE ŚCIĄGNIĘTE KU UPADKOWI, PRZYSZPILONE OSTRZEM NOCY.

WEZWIJ SWE ŻAŁOSNE ŚWIATŁO, SWOJĄ SMYCZ NIEBA, JESTEŚ POKONANA.

Głos Xivu dobiegał od jej projekcji z Czarnego Tarasu gromkim śmiechem, który brzmiał jak krzyk przerażenia.

DUCHU, TWOJA WŁĄŚCICIELKA CIĘ POTRZEBUJE.

ZACHOWAJ ODWAGĘ.

Sloane czuła, jak igły zamiaru wbijają się w szczeliny jej pancerza, zaczepiają o mięśnie i powoli zrywają głęboko osadzone w kości nity wspomaganego skafandra. Gwałtowne rozplątanie, którego koniec będzie powolny i bolesny.

Síocháin przyglądała się tej torturze ze swojego ukrycia za skałami. Miała wysunięte ostrza i czekała na okazję do ataku. Minuty stawały się godzinami, ale Sloane trzymała się kurczowo życia, spowita przez kłąb zabarwionej szkarłatem mgły.

Delirium i agonia mąciły umysł Sloane, ale poprzez kakofonię Wojny przebiła się oferta. Usłyszała ją w umyśle, jakby to była jej własna myśl. Urywana obietnica:

|Więź|

|Żyj|

Zastanowiła się nad tą ofertą.

Síocháin pomknęła naprzód, nie mogąc dłużej tego oglądać. Wirując, runęła przez hordę sług, tnąc je swymi ostrzami. Gdyby tylko zdołała dotrzeć do Sloane, gdyby tylko ją uwolniła…

Xivu Arath wrzasnęła podnieconym śmiechem.

TEN SMAKOŁYK NALEŻY TYLKO DO MNIE.

Lance z czystego onyksu ruszyły przez morze, próbując przebić małe Światło. Taras powiększył się i runął naprzód, rosnąc, jakby miał zaraz eksplodować. Przez chwilę Síocháin była pewna, że sama Xivu Arath wyłoni się z niego, trzymając w swej cielesnej dłoni miecz – z tak wielką siłą emanowała obecność Wojny.

Zamiast tego na projekcję zwalił się gigantyczny wąż, w locie chwytając w swe ogromne szczęki rycerza i zrywając jego połączenie z Czarnym Tarasem. Erupcje ognia duchowego pochłonęły onyksowy taras i rozproszyły się w metanie, gdy projekcja implodowała. Wąż zanurkował. Jego gigantyczne ciało górowało nad pękającą projekcją. Obrócił się nad nią, rozwijając część ogona, by z łatwością zmieść nim dziesiątki członków Roju, podrywając jednocześnie kłęby osadu, które stworzyły gęstą, zakrywającą wszystko mgłę.

Sloane upadła i Síocháin pomknęła do niej, tnąc akolitę, zanim zdołał unieść swój siekacz. – Musimy iść! Wstawaj! – zawołała Síocháin. Zaczęła zszywać otwarte rany i naprawiać kości Sloane, gdzie tylko mogła. Wszędzie wokół nich wojownicy Roju strzelali na oślep w morze. Ginęli w niewielkich, stłumionych eksplozjach ognia duchowego, który wchodził w reakcję z płynnym metanem.

Zanim Síocháin zdołała podnieść Sloane na nogi, wąż opadł przed nimi na brzuch, blokując kontrujący ogień Roju. Síocháin błyskawicznie poleciała przed Sloane, gotowa użyć swych brzytew przeciwko ogromnej bestii. Ale wąż tylko spojrzał na Tytankę. Jego potężne oko było trzykrotnie większe od niej. Raz jeszcze Sloane usłyszała w umyśle obietnicę.

|Więź|

|Żyj|

I tak zawarły umowę.

No reviews yet...
Add Review

Please sign in with your Bungie account to add your review.

Top
Loading...
No reviews, yet.